Self/less

Nie wiem czemu, ale po ciekawym początku mimo wszystko miałem wrażenie, że ten film okaże się zwykłym gównem dla mas i im dłużej oglądałem tym bardziej utwierdzałem się w tym przekonaniu, a tuż pod koniec wysnułem jednoznaczne wnioski...
No cóż, fabuła filmu kręci się wokół tego, iż pewien miliarder choruje na raka i pewnego dnia znajduje wizytówkę firmy, która może przenieść jego umysł do zdrowego ciała.
Nie będę ukrywał, że zaintrygowało mnie pomysł i nawet podnieciłem się tym, ale niestety jak już pisałem im dalej w las tym coraz  gorzej, ponieważ historia się sypie niczym tupolew po uderzeniu w brzozy.

Wracając jednak do opisu.

Po przeniesieniu swojego umysłu do ciała, które „niby” zostało wyhodowane w laboratoryjnych warunkach nasz bohater odkrywa różne wspomnienia, które są niby halucynacjami.
Od tego momentu film staje się tak cholernie przewidywalny i hollywódzki. I to tak bardzo, że aż pierdole.
Wybaczcie, że przekląłem, ale inaczej się nie da.
Osoby, które są już po seansie będą wiedziały o czym mówię.
Głównie chodzi mi o sceny z miotaczem ognia lub głupie zachowanie matki z dzieckiem.
Przez takie coś nie można brać tego filmu na poważnie.

Cholera, jestem gejem

Powiem wam szczerze, że nigdy nie zwracam uwagi na grę aktorską i dopóki nie jest ona żałosna, ani wybitna, to mało mnie to obchodziło.
Tutaj mamy jednak bohatera, na którego twarzy nie zobaczymy krztyny emocji i do tego trudno było mi się przyzwyczaić do jego nowego „avataru”.
Był dla mnie czymś wręcz nierealistycznym i nie potrafiłem uwierzyć, że siedzi w nim umysł egoistycznego skurwysyna.

Filmowy Janusz mówi: Jeśli potrafisz wyłączyć całkowicie mózg podczas seansu, to jest całkiem możliwe, że będziesz się dobrze bawił, ale jeśli jednak tego nie potrafisz, to wierz mi lub nie, ale rozczarujesz się tym obrazem.
Mimo obiecującego początku dostajemy hollywódzkie dzieo, które na pierwszy rzut oka wydawało się czymś ambitnym, a okazało się zwykłą papką dla mas.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s