Jurassic World

Bądźmy szczerzy, temat dinozaurów jest lotny jak cholera i naprawdę trzeba się postarać by go spieprzyć, a jak poszło twórcom tego filmu?
Tego zaraz się dowiecie.

Wbrew powszechnej opinii nie chodzi w tym filmie o wielki gady jakby można się było spodziewać na pierwszy rzut oka, o nie.
Podczas seansu dotarło do mnie, że twórcy starają się nam przekazać jak bardzo ważna jest braterska miłość, że zawsze chodzi o pieniądze oraz to, że nawet najtwardsza, najbardziej ułożona osoba, która do tego jest cholernie drobiazgowa potrafi kochać i mimo pierwszego wrażenia jest bardzo uczuciowa.

Nie tykać mnie. Ja tu tylko oglądam

Tyle jeśli chodzi o wstęp, przejdźmy dalej, a właściwie do opisu fabuły, dwadzieścia lat po zamknięciu parku jurajskiego zostaje otwarty jurajski świat.
Jest to miejsce, które od poprzednika jest o wiele bardziej rozbudowane, większe, bardziej kolorowe i do tego pełne eksperymentów na gadach, z których pomocą naukowcy chcą stworzyć coś unikalnego, niebezpiecznego i do tego cholernie strasznego.
Oczywiście jak w tego typu filmach bywa wszystko trafia szlag i obserwujemy na ekranie totalną rozpierduchę, która teoretycznie ma nas wciągnąć na całego.
Nim do tego dojdzie obserwujemy dwójkę dzieciaków, których to rodzice wysyłają do ciotki (wielka szycha) po to by zaopiekowała się na czas rozwodu.
Niestety ciocia nie ma czasu na zajęcie się nimi i dzięki temu wpakują się oni w sam środek akcji, a ich „ukochana” cioteczka rusza im na ratunek w szpilkach (ponieważ przecież one są tak cholernie wygodne i sprawdzają się nawet w dżungli), bo po wyspie grasuje dinozaur mutant, który chce zabić wszystko i wszystkich.

Tyle jeśli chodzi o historię, powiem szczerze, że gdybym dostał film z taką fabułą, ale wykonany perfekcyjnie bez żadnych głupot, to pewnie bym się bawił na nim cholernie dobrze, ale niestety twórcom się to nie udało, więc mimo wyłączonego mózgu co chwilę chciałem robić facepalma.

Nie będę zbyt dużo głupotek wymieniał by nie psuć wam zabawy w ich wyszukiwaniu, ale o kilku trzeba wspomnieć.
Po pierwsze, te nieszczęsne szpilki, nie dosyć, że bohaterka popierdalała w nich w dżungli, to do tego uciekała przed T – rexem mając je na nogach.
No kurwa, naprawdę?
Punkt drugi, naprawa samochodu, który przez dwadzieścia lat nie był w ogóle ruszany, a do tego dodajmy, że „mechanicy” są szczylami, którzy raz widzieli jak dziadek naprawiał jakieś das auto.
Punkt trzeci i chyba ostatni, bo szlag mnie zaraz trafi na wspomnienie tego.
Każdy z was chociaż raz w życiu widział jak się robi pochodnie, ale wiedzieliście, że można to zrobić prostszym sposobem?
Bierzecie starą plandekę najlepiej z napisem „Jurassik Park” owijacie ją wokół kości i podpalacie i już macie pierwszorzędną pochodnię, która w ogóle nie zgaśnie.

Darth Vader jest jego ojcem.

Chciałem do „Jurassic world” podejść jakby nigdy nie istniały poprzednie części i o ile z początku to się udawało, to potem nie da się tego robić, ponieważ na każdym kroku dostajemy w ryj jakimś elementem związanym z „Jurassic park”.
Ja wiem, że to takie puszczenie oka do starych fanów, ale to ile razy puścili, to już przegięcie.
Dlatego stawiam, że starzy widzowie za pierwszym i drugim razem będą się cieszyć, a potem albo to oleją albo będą zażenowani.
Po moim opisie można wnioskować, że film to totalna kicha, ale są dwie rzeczy które mi się w nim spodobały. Czyli matka dzieciaków oraz animacja dinozaurów, która robi.
Dorzucę jeszcze widoki, ponieważ naprawdę mogą się podobać.
Wielu też przypadnie do gustu ostatnia walka, ponieważ jeśli chodzi o wykonanie stoi na wysokim poziomie, ale mimo wszystko jest strasznie głupia.

Filmowy Janusz mówi: Fani i tak obejrzą, reszta niech poświęci czas na jakiś lepszy film, no chyba, że są maniakami animacji komputerowej i głupoty im nie przeszkadzają, to wtedy życzę udanego seansu. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s