Star Trek

Nigdy nie byłem fanem tego uniwersum, ponieważ starsze filmy mnie nudziły (a do tego były cholernie kiczowate), ale postanowiłem obejrzeć pierwszą część z nowej sagi i powiem wam szczerze, że bawiłem się wyśmienicie.
Faktem jest, że zawsze wolałem „Gwiezdne Wojny”, ale jeśli kolejne dwie części będą równie udane co pierwsza, to nadal będę fanem SW (bo klasyk), ale teraz będę też kochał ST.

Zajmijmy się jednak omawianym tytułem, ponieważ wiele osób jeszcze go nie poznało, a to z powodu tego, iż tandetnie to wszystko wyglądało (mówię o tych sprzed XXI wiekiem).

Co jest takiego fajnego w tym obrazie, że się nim zachwycam?
Głównym powodem są efekty specjalne, które zmiażdżyły mi jaja, a potem kazały mi je zjeść.

Niestety jest to też wadą (smutą), a chodzi o to, że grafika komputerowa stoi i się nie  rozwija (tak samo jest z grami, które może i mają coraz wyższe wymagania, to jednak jeśli chodzi o rozwój, to leżą i kwiczą od czasów „Crysis”).
Drugim ciosem podniecenia jest aktorstwo, które naprawdę się podoba (mi) i jedyną postacią, która ssie jest Azjata (ale oni mają to w genach, ponieważ zawsze wyglądają tak samo i nieważne, czy się śmieją czy płaczą, to i tak zawsze mają tem samom twarz).
Trzecim wzwodem jest muzyka autorstwa ni – chuja – nie – wiem – kto – ją – napisał i idealnie pomaga się wgłębić jeszcze bardziej w ten nietuzinkowy i zajebisty wszechświat.
Czwartym pazurem Wolverina (ma tylko trzy, ale to szczegół) jest humor, który może i nie sprawi, że będziecie ryczeli ze śmiechu, ale co chwilę będziecie śmiali się pod nosem.

Jeśli chodzi o wady, to jest tylko jedna.
Mimo iż film trwa dwie godziny, to niestety nie wszystko zostało wyjaśnione i np. jakim cudem Spock prowadził pojazd oraz jak on znalazł dziewczynę?

To jest wszystko jeśli chodzi o minusy i teraz czas przejść do fabuły, która może i nie jest za bardzo odkrywcze, a do tego tak łatwo przewidzieć zakończenie, że niektórym może się to nie podobać (ale kogo to obchodzi?).

PS  Świat (galaktykę) zaatakowali najeźdźcy i ich jedyną nadzieją jest Kirk oraz Spock, ale niestety oboje za sobą nie przepadają, więc trochę im zajmie aż będą ze sobą współpracować, aby zniszczyć bossa.
Przez dwie godziny spotkacie kilka ciekawych planet oraz poznacie ciekawe postacie, które nie są kiczowate i naprawdę mogą się podobać (Raszia).

FILM DOSTAJE ODE MNIE 8 GWIAZDEK, A TO Z POWODU TEGO, IŻ CHOLERNIE FAJNIE SIĘ GO OGLĄDA.

Moim ulubionym aktorem jest (odpowiedź w nastepnym odcinku)

Filmowy Janusz mówi: Jeśli oglądaliście „Teorię wielkiego podrywu” (co za debil wymyślił taki tytuł?), to będziecie znali większość ważnych postaci, a do tego nie będziecie w ogóle zagubieni w tym świecie, więc zapraszam was na seans jeśli jeszcze tego nie zrobiliście.
Jeśli jednak nie znacie tego serialu, to możecie być lekko zagubieni, ale z czasem wszystko stanie się jasne i będziecie się świetnie na tym obrazie bawić.
Jeżeli jednak obejrzeliście oryginał, to możecie odjąć dwie gwiazdki od mojej oceny, ponieważ jesteście upośledzeni (chyba, że jednak wam się podobał ten seans, to wtedy nic nie odejmujecie) 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s