Edge of Tomorrow

Czy film, który nas bawi może zarazem też wkurwiać?
Może, i tym „dzeem” jest omawiany tytuł. 

Nim w ogóle do tego dojdę, to najpierw rzucę kilka pochwał dla tego obrazu.
Największym plusem jest to, że akcja wciąga i nie chce puścić aż do zakończenia, które jest żałosne, złe, chujowe, pojebane itp.
Należy też pochwalić efekty komputerowe, które dobrze się trzymają, a przecież już dwa lata minęły od premiery i powinny się  zestarzeć, a okazuje się, że po tylu latach nadal robią piorunujące wrażenie.
Mogę też wspomnieć, że karzełek, znaczy Tom Cruise spisuje się świetnie w swojej roli, a reszta aktorów też dają radę,
Ale świeże powietrze na tej wsi!

Tak więc można powiedzieć, że to dzieo jest „genialne”, „bardzo dobre” itp.
Wy tak możecie powiedzieć, ale ja uważam całkowicie inaczej, a to z powodu dwóch spraw.
Pierwszą jest patos bijący z tego obrazu, który sprawia, że o mało nie oślepłem.
Ja wiem, że tylko Amerykanie umieją dobrze strzelać, ale ile można oglądać amerykanów ratujących cały świat?

Drugą sprawą jest zakończenie, które tak bardzo ssie, że aż to boli.
Przez cały film  twórcy budowali piękną wieżę, która pod koniec się zawaliła i cały misterny plan poszedł też w pizdu.

Cholera, zapomniałem wyłączyć żelazko.

Teoria mówi, że Tom budząc się po śmierci tworzył kolejny wszechświat, który istnieje równocześnie z tym, w którym nasz bohater zginął.
Można więc powiedzieć, że jego śmierć powodowała, że stworzono kilkuset wszechświatów, które się ze sobą przenikały.

SPOILER ON

Na końcu ginie i nagle znów się budzi i okazuje się, że kosmici zostali pokonani.
To jest jakiś pierdolony żart, ponieważ to w ogóle nie ma sensu.

SPOLER OFF

To jest tylko teoria, a do tego ja jestem amatorem, więc mogę się mylić jeśli chodzi o moją tezę.

PS Nasz główny bohater rusza na wojnę, ponieważ go zmuszono. Na jego szczęście okazało się, że zabijając kosmitę przyjął jego właściwości i dzięki temu może „cofać czas” (ogarnijcie sobie „Dzień świstaka”, a wtedy zrozumiecie o co chodzi), więc rusza do boju, aby rozpierdolić obcych i zakochać się w kobiecie.

Chyba zaraz będzie padać.

Film otrzymuje ode mnie 6 gwiazdek, ponieważ aktorstwo, efekty, scenariusz, to wszystko sprawia, że nie można oderwać wzroku od tego obrazu, ale niestety zakończenie niszczy to wszystko co zbudowali twórcy. 

Filmowy Janusz mówi: Jeśli ci się nudzi, to zapraszam na seans, ale wyłącz mózg, ponieważ zakończenie to jakiś pierdolony żart.
Fanów filmów akcji zapraszam na seans, a reszta może sobie odpuścić to dzieo, ponieważ prócz akcji nic innego tutaj nie ma. 

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Edge of Tomorrow

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s