Fantastic Beasts and Where to Find Them

 Pięć lat minęło od ostatniego spotkania z tym uniwersum i powiem szczerze, że nie wiedziałem czego się spodziewać po nim, ale teraz już wiem i…
Mogę powiedzieć tylko jedno –  idźcie do kina. 

Tak dobrego blockbustera nie widziałem od dawna i jeśli ktoś ma ochotę na humor (typowo mugolski), wybuchy (tak duży rozperdziel, że oderwać wzroku nie można od tego wszystkiego), interesującą fabułę (ma kilka wad, ale nie jest źle), to zapraszam do kina.
Tak właściwie zapraszam do niego fanów Harry`ego Pottera oraz ludzi, którzy nigdy nie mieli do czynienia z książkami ani filmami – jest ktoś taki?
Ponieważ warto!
Uciekłem z wariatkowa.

Pierwsze co się rzuca w oczy to to, że aktorzy są tak dobrze dobrani do swoich ról, że nawet jakby nie umieli grać, to i tak dobrze by się ich oglądało na obrazie, ale mimo wszystko jest jedno małe ale…
Collin Farrell – nie zrozumcie mnie źle, ponieważ ja wiem, że on umie grać, ale mimo wszystko jego rola jest cholernie słabo napisana i przez to zakończenie nie rozwala tak bardzo jak powinno, a do tego wątek polityczny nuży.

Więcej wad nie znam, więc postanowiłem, że opowiem wam o czymś ciekawym.

Najlepszym zabiegiem w filmie jest postać mugola, ponieważ wprowadzono go do tego świata po to, aby ludzie nieznający tego uniwersum mogli się zapoznać ze zwierzętami oraz z magią.
Tak więc jeśli ktoś nie zna Harry`ego, to i tak może iść do kina, ponieważ niczego nie przeoczy.
Jeśli seans się wam spodoba, to będziecie żałowali, że wcześniej nie poznaliście historii sami-wiecie-kogo.

landscape-1474788458-fantastic-beasts-katherine-waterston

Ale ona jest piękna.

Cholera, całkowicie zapomniałem wspomnieć o tym, że po raz pierwszy w życiu zobaczyłem działające tszy de!!!11!!!!!1!!

Ogólnie uciekam jak najdalej od okularów, ale ten film idealnie do nich pasuje i jedyne co wkurza, to to, że ekran jest za bardzo ciemny i czasami ciężko wszystko dostrzec. 
Mimo wszystko jednak ta technologia to tylko dodatek do dziea, więc jeśli ktoś ma alergie na nie, to niewiele straci, ponieważ efekty komputerowe wystarczająco miażdżą jaja, a do tego historia mimo swojej naiwności wciąga.

Kurcze, wspomniałem coś o muzyce? 
Tak wiem, że nie, ale to tylko dlatego, że jestem praktycznie głuchy, więc lepiej będzie jak poczytacie o tym na innym blogu.

PS Film obejrzałem w kinie „Przedwiośnie 3D” w Krotoszynie i zapraszam was do niego jeśli będziecie w okolicy. 

PPS Newt musi odnaleźć kilka zwierzaków, które mu uciekły z walizki.
Akcja dzieje się w Nowym Jorku w roku 1926. 

Tak wiem, że jestem czarna.

Nie mogę się doczekać kolejnych części (będą jeszcze 4), ponieważ kocham to uniwersum i dzięki niemu mogę poczuć się jak nastolatek, który czeka na list od Hogwartu.
Daję temu filmowi 8 gwiazdek.

Filmowy Janusz mówi: Jeśli szukacie dobrego blockbustera, to  „Fantastic Beasts and Where to Find Them” idealnie nada się na seans, ponieważ wciąga i bawi jak cholera.
Jednak jeśli nie przepadacie za tym uniwersum, to odpuście sobie seans, ponieważ jesteście MUGOLAMI!!!!1!!!!!
Najlepiej na filmie będą się bawić fani książek.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s