Synchronicity

Podróże w czasie oraz wieloświaty, to idealne połączenie. 

Powiem wam szczerze, że mimo niepochlebnych opinii dałem temu filmowi szansę i mimo wszystko nie żałuję, ponieważ mój światopogląd dzięki niemu się rozszerzył – niczym wszechświat. 

Będę brał cię w aucie – w aucie.

Wiem, że ludzie nie lubią złych wieści, ale ja lubię je przekazywać, więc zamiast zachwalać ten obraz opowiem wam o minusach.

Tym największym jest wątek miłosny, który może i ma prawo istnienia, ponieważ popycha fabułę dalej, to jednak mimo wszystko wkurza swoją banalnością.
Ogólnie film opowiada o naukowcach i czuć ten „naukowy” klimat, a scenarzysta  postanowił dorzucić do tego miłość – no kurwa!
Jeszcze należy wspomnieć o tym, że akcja się „rozkręca” naprawdę powoli,  więc jeśli jesteście fanami „Interstellar” (widowiskowy, ale przereklamowany) lub „ARQ”, to możecie być zawiedzeni.
Tutaj wszystko dzieje się powoli i 90% ludzi (badania potwierdzone przez instytut sucharu) wyłączy ten obraz przed pierwszym skokiem, więc muszę z siebie coś wykrzyczeć…

JEŚLI MASZ ADHD, TO KURWA ŁYKNIJ COŚ NA USPOKOJENIE, A NIE WYŁĄCZASZ FILM!

Karpia przywieźli w Lidlu – biegnę.

Jak dobrze wiecie ja nie znam się na muzyce (jestem prawie całkowicie głuchy), więc specjalista ze mnie żadne, ale powiem wam tak…
Dźwięki ,które słyszymy są delikatne i sprawiają, że widz jeszcze bardziej się wciąga w ten  minimalistyczny, wypłowiały świat.

Cholera -powinienem  napisać o aktorstwie, a gadam o czymś co słychać, a przecież nie tylko nasze uszy będą zachwycone, ale także nasze oczy.
Jeśli mam być szczery, to aktorzy naprawdę dali radę i dzięki swojej „powolnej”, minimalistycznej grze jeszcze bardziej przyciągają widza do kineskopowych telewizorów 

(wy pewnie bogacze, więc macie LSD, znaczy LCD lub plazmy i nie chwalcie się tym). 

Tak w ogóle, to już wcześniej wspomniałem o tym, ale muszę znów to powtórzyć.
Świat przedstawiony jest bardzo minimalistyczny i dla wielu może być to wadą, ponieważ nie ma tutaj miliona wybuchów, szybkiej akcji, ani niczego podobnego, tak więc jeśli tego szukaliście, to oznacza, że skręciliście  w złą stronę.
Tak więc zawróćcie i po prawej będzie znak o nazwie „War for the Planet of the Apes” i to powinno was zadowolić, a ta garstka, której minimalizm się podoba dostanie orgazmu podczas seansu. 

Powstrzymywałem się od tego już wystarczająco długo, ale w końcu muszę to zrobić – chodzi o fabułę. 
Nasz naukowiec po wielu próbach wreszcie odkrył, że może otworzyć tunel i przenieść się do innego wszechświata.
Niestety jego pracodawca chce przejąć jego technologię, więc bohater postanawia się przenieść do innej rzeczywistości, aby zapobiec intrydze. 

Mógłbym się bardziej rozpisać na ten temat, ale nie chcę spoilerować. 

Idź w stronę światła.

Mimo minusów daję temu obrazowi 7 gwiazdek, ponieważ cholernie mi się spodobał ten minimalistyczny świat.

Filmowy Janusz mówi: Niestety tylko garstka z was da szansę temu dziełu, ponieważ akcja jest bardzo powolna, a do tego wrzucono tam wątek miłosny, który naprawdę ciężko  przełknąć, ale jeśli dacie radę, to będziecie zadowoleni – naprawdę.
Jeśli jednak szukacie akcji, wybuchów itp. to trzymaj się od tego filmu jak najdalej, ponieważ umrzecie z nudy. 

Reklamy

2 thoughts on “Synchronicity

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s