La isla mínima

 „Detektyw” w hiszpańskim stylu – kit czy hit?  

Powiem wam szczerze, że mam problem z tym filmem, ponieważ historia mimo początkowej nudy wciąga, a to co dzieje się na końcu mogę określić tylko słowami o ja pier – do – le.

Historia dzieje się w roku 1980 w Hiszpanii i opowiada o dwóch detektywach, którzy muszą rozwiązać sprawę zniknięcia nastoletnich dziewczyn.
Na początku nasi bohaterowie zajmują się zaginięciem sióstr, ale w dalszej części opowieści dowiadujemy się, że nie były one pierwszymi ofiarami.
Więcej nie mam zamiary zdradzać, ponieważ historia mimo swojej „banalności” wciąga.

Widzisz idiotę? Zabił Bambi.

Pierwsze co się rzuca w oczy to postacie naszych detektywów, ponieważ ich charakter oraz styl podejście do sprawy są całkowicie inne i to sprawia, że można doszukiwać się porównań do serialu „Detektyw”, a ich relacje to czysty buddy movie.
Porównuje te dwa dzieła do siebie, ponieważ, mimo iż tylko widziałem pierwszy odcinek,  to mimo wszystko nakręcone są w podobnym stylu i widać to na pierwszy rzut oka.

Drugą rzeczą rzucającą się w oczy jest „kamerowanie”, ponieważ często będziemy oglądali długie ujęcia, które mimo swego klimatu i artystyczności mogą wkurzyć wielu widzów, ponieważ w ogóle nic nie wnoszą do sprawy.
Są one piękne, ale czasami za długie.

A może pojedziemy w Bieszczady?

Muszę jeszcze wrócić do detektywów, ponieważ ich gra może nie jest tragiczna, to mimo wszystko ledwo załapuje się do klasy średniej.
Byłoby to do przełknięcia, gdyby chociaż drugoplanowe postacie starały się grać, aby urealnić ten świat, ale niestety grają tak bezpłciowe, że aż nie można się skupić na filmie.
Jest to tylko moje subiektywne odczucie, ale mimo wszystko ostrzegam was przed aktorstwem, ponieważ nie ma co liczyć na coś dobrego i jedyną dobrą rzeczą w tym wszystkim jest charakteryzacja.

Skoro już opowiadam o minusach, to jeszcze muszę wspomnieć o jednej z ostatnich scen – jest to spoiler.

Spoiler Alert On

Facet zauważył samochód, który pasuje do opisu, i gdy dochodzi do pościgu za podejrzanym, to w tylnej szybie zobaczymy porwaną nastolatkę i nie mogę zrozumieć, dlaczego morderca ją oszczędził i dopiero na końcu filmu chce ją zabić? Brak logiki w tym jest.

Spoiler Alert Off

Ogólnie można by się jeszcze przyczepić do innych spraw, ale mimo wszystko warto poznać ten niszowy film.

Będę brał cię – w aucie.

Dzieo otrzymuje ode mnie 6 gwiazdek, ponieważ mimo początkowej nudy wciąga, a do tego ujęcia są prześliczne. 

Filmowy Janusz mówi: To jest dobry kryminał, ale mógłby być lepszy, gdyby zatrudniono bardziej utalentowanych aktorów.
Fani „Detektyw” powinni mimo wszystko obejrzeć to „dzieło” ponieważ bardzo przypomina serial, a do nich mogą dołączyć też fani kryminałów, ponieważ fabuła jest naprawdę ciekawa.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s