The Autopsy of Jane Doe

Jestem prostym facetem i jak widzę cycki, to oglądam dany film.

Gdy pisałem swój ranking jeszcze nie znałem tego obrazu, więc wrzuciłem na listę „Lights Out” i żałuję, ponieważ zamiast tego „dziea” powinien znaleźć się omawiany tytuł.
Dlaczego? 
Sam nie wiem – może dlatego, że tak chcę? A może dlatego, iż jest to najlepszy horror jaki widziałem od lat? 
Nie, na pewno nie chodzi o to, ponieważ jestem Janusz – Filmowy Janusz. 

To jest mapa punktu G.

Ogólnie historia opowiada o ojcu i jego synu, którzy muszą zrobić autopsję Jane Doe…

Mam dla was ciekawostkę, którą zna większość z was. 
Chodzi o to, że w USiA niezidentyfikowane osoby nazywa się John Doe (mężczyzna) lub Jane Doe (kobieta).

Koniec „ciekawostki”. 

Właściwie jeśli chodzi o fabułę, to nic więcej nie mogę powiedzieć, ponieważ już wszystko powiedziałem i dlatego nie liczcie, że napiszę coś więcej, ponieważ nienawidzę spoilerów. 
Każdy niech sam sobie odpowie na pytanie, czy chce oglądać film o autopsji, w którym dzieją się dziwne rzeczy. 

Chyba nie wejdzie.

Skoro nie mam zamiaru opowiadać o historii, to mogę od razu przejść do rzeczy najważniejszych – takich jak aktorstwo, które może i nie wybija się niczym szczególnym, to mimo wszystko nie przeszkadza, więc można uznać to za plus. 
Przepraszam, jednak muszę się przyczepić do jednego. 
Syn przegina ze swoją mimiką i to czasami groteskowo wygląda jak pokazuje swoje zdziwienie lub przerażenie. 

Jeśli zaś chodzi o muzykę, to powiem tylko jedno – jest taka jak być powinna i nie wyróżnia się niczym szczególnym wśród innych horrorów. 
Dla jednych jest to minus, a dla innych plus (dla mnie też), więc jeśli często oglądacie filmy grozy, to możecie być zawiedzeni, ale jeśli jednak niezbyt często dajecie się przestraszyć, to powinniście być zadowoleni. 

Gdzie jest ta ubikacja?

Kurcze, zamiast piać zachwytem nad tym „dzieem” to ja narzekam, a przecież oceniłem go tak wysoko (zdziwko). 
Dobra, czas wam wyjaśnić, dlaczego uważam straszaka za dobrego. 
Chodzi tutaj o klimat, który można kroić nożem lub skalpelem i wgniata w fotel (lub łóżko).
Seans jest tak dobry, że aż nie pozwala człowiekowi go zapauzować. 

Do tego jeszcze dorzućmy efekty komputerowe i charakteryzacja (krwistą), która robi tak dobrą robotę, że powinniście po seansie wstać i zacząć klaskać, ponieważ to jest klasa dla siebie. 

Ale była głodna.

Daję temu filmowi 8 gwiazdek, ponieważ rzadko spotyka się tak klimatyczne horrory, od których nie można oderwać wzroku. 

Filmowy Janusz mówi: Jeśli jesteś fanem grozy, to ta pozycja jest dla ciebie obowiązkowa, a reszty i tak czy siak nie przekonam do seansu. 

Reklamy

One thought on “The Autopsy of Jane Doe

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s