Paterson

Nudny film o niczym? Z jednej strony tak, ale z drugiej jednak – nie. 

Pozwólcie mi powiedzieć, dlaczego uważam, iż jest to nudny obraz. 

Opowiada on o zwykłym życiu oraz  o związku. 
Z jednej strony mamy bohatera, który kocha rutynę oraz wiersze, a z drugiej mamy jego dziewczynę (a może żonę?), która ma milion myśli na sekundę, a do tego kocha sztukę oraz bierze z życia jak najwięcej. 
Te dwie postacie nie miały prawa się spotkać ani nie powinni się pokochać, a mimo wszystko tak się stało. 
Dlaczego? 
Odpowiedź jest prosta – to są dwie połówki jabłka lub bliźniaki, które się odnalazły i do siebie pasują wbrew wszelkim prawom związku. 

Chciałbym trochę szaleństwa.

Kurcze, przecież ja powinienem wam opowiedzieć o tym co jest nudne w tym „dziee”, ale tak naprawdę mówię o tym co jest w nim piękne. 
Oczywiście wielu może się nie zgodzić ze mną, ponieważ film opowiada o zwykłej parze, u której nie ma żadnych kłamstw, konfliktów ani niczego innego – nuda? Nie „sondze”. 
Dla niektórych jest to kiepskie, ponieważ kino powinno dostarczać nam emocji, efektów komputerowych, prostackich żartów oraz pięknych bohaterów, a tutaj tego nie ma – i dla mnie jest to piękne. 

Nie liczcie, że powiem wam o czym jest ten film, ponieważ sam nie wiem (a może wiem, ale nie powiem?), ale uważam, że jest to idealnie nakręcony obraz, który jest perfekcyjnie zagrany oraz perfekcyjnie – hmm – „nudny”. 
Do tego ten ich pies – mistrzostwo aktorskie psie [hehehehehehe]. 

Opowiem ci o tym co bym z tobą zrobił gdybym nie był taki nudny.

„Dzieo” powinno nas doprowadzić do łez, śmiechu, „wkurwu”, krzyku, ekstazy, orgazmu itp. ale tego tu nie ma i jedyne co tu znajdziecie to „rutynę”, „nudę” oraz spokój, którego ludzie potrzebują, ale, gdy już widzą obraz, który taki jest, to go wyłączają. 
Nigdy tego nie zrozumiem, ale mimo wszystko ich i tak szanuję, bo każdy ma inny gust i każdemu podoba się co innego. 

Mogę jeszcze opowiedzieć o swoich przemyśleniach na temat bliźniaków, ale ktoś zacznie pieprzyć, że to spoiler (wtf), więc maniacy kina oraz – hmm – żydzi niech lepiej tego nie czytają. 

Spoiler alert. 

Chodzi o to, że uważam, iż nasz główny bohater nigdy nie miał swego bliźniaka i dopiero, gdy znalazł swoją ukochaną, to dopiero wtedy znalazł swoją drugą połówkę (bliźniaka). 

Jeszcze jest druga sprawa, która wyjaśnia, dlaczego nasz „heros” jest tak zacofany i nie chce posiadać telefonu. 
Chodzi o to, że był w wojsku i doznał  zespołu stresu urazowego i jego rutyna, to tak naprawdę rodzaj terapii. 

Spoiler alert off. 

Na rurze górze, na dole rolki, jesteśmy jak dwa bobki.

Daję temu filmowi 8 gwiazdek, ponieważ jest tak dobrze nakręcony i tak piękny, że aż chciałbym by dłużej trwał. 

Filmowy Janusz mów: Jeśli szukasz akcji, tajemnic, pościgów oraz innych rzeczy, to odpuść sobie seans, ponieważ będziesz znudzony i zaniżysz ocenę aby.
Jednak jeśli kochasz spokojne i wysublimowane poczucie humoru oraz „rutynę” i „nudę”, to zapraszam na seans. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s