House of Sand and Fog

Kurwa mać – jak ja nienawidzę tej suki!

Wybaczcie za przekleństwa, ale ciężko inaczej zacząć recenzję, ponieważ to co zrobiła ta kobieta zasługuje na to, aby jej walnąć siekierą w łeb lub zrzucić ją w otchłań piekieł.

Kurcze, nie lubię recenzować takich filmów, ponieważ od samego początku fabuła nas wciąga i odkrywa wiele kart, a człowiekowi ciężko cokolwiek opowiedzieć o dziele.
Na filmwebie jest opis:

„Załamana po rozstaniu z mężem Kathy traci dom na licytacji. Aby go odzyskać, nie cofnie się przed niczym.”

Niby dobrze to pokazuje, że główna bohaterka ma coś z głową, ale nie należy jej współczuć, ponieważ to co zrobi w filmie, to jest dramat.
Psychologiczny dramat, który tak naprawdę jest thrillerem, który pokazuje, że w małych miasteczkach osoby innego pochodzenia mają przerąbane.
Nie chcę się za bardzo wgłębiać w opowieść, ale mimo wszystko muszę coś powiedzieć, ponieważ inaczej olejecie ten obraz.

house-of-sand-and-fog-screen
Rzuć palenie, bo inaczej będziesz równie poryty co bohaterka.

Dziewczyna została wyeksmitowana, a myślała, że dom się jej należy – bo tak.
Okazało się jednak, że tak nie jest i urzędnicy do niej wysyłali pisma, aby dojść do porozumienia, ale ona jest  chyba – umysłowo chora, ponieważ olewała listy – ba, nawet ich nie otwierała, a gdy odebrano jej dom, to wielka afera, bo jej się należy.
Już za takie myślenie powinna dostać w łeb, ale to nie jest wszystko, ponieważ to jest dopiero początek, a gdy nowa rodzina się wprowadzi do tego domu, to wtedy…

Ciii, przepraszam – ja tutaj nic nie mówiłem, to nie moje słowa, ja nie chcę spoilerować, ponieważ ten film zasługuje na uwagę każdego szanującego się kinomaniaka.
Tak więc już nie usłyszycie słowa na temat fabuły – obiecuję.

Skoro nie mogę o niej mówić, to zajmę się aktorstwem, „kamerującym” oraz muzyką.
A może tego nie zrobię? Tajemnica.
Dobra, tak bardziej poważnie, to powiem wam, że profil postaci jest  tak dobrze zarysowane, że w pewnym momencie zaczniecie płakać – ze złości, z nienawiści oraz z powodu wzruszenia.

house-of-sand-and-fog-still-526x284
Jestem taka słodka i smutna – pomóżcie mi.

Kurcze, za każdym razem jak pomyślę o tym obrazie, to mnie nosi i mam ochotę coś rozwalić.
Tak wiem, że to dziwne, ale uwierzcie mi, że aktorzy dali z siebie wszystko i dzięki temu naprawdę zaczynamy się przejmować ich problemami i zaczynamy się wkurzać, gdy możemy tylko bezsilnie patrzeć na to co się odpierdziela na ekranie.

Jeśli chodzi zaś o „kamerującego”, to mogę powiedzieć tylko tyle, że dał radę i mimo tego, iż to film z 2003 roku, to nie straszy, a można wręcz powiedzieć, że zachwyca.
Czym?
Długimi ujęciami, które naprawdę tworzą klimat, a do tego „kamerujący”  żongluje ujęciami, które na początku wydają się chaotyczne, ale z biegiem czasu zaczynamy się do nich przyzwyczajać i rozumiemy wizję autora. Tak więc raz widzimy co robi główna bohaterka, by po chwili zatrzymać się na rodzinie.

Jeśli liczycie na jakieś wady, to niestety nie podam wam ich, ponieważ obraz wciągnął mnie od pierwszych minut i sprawiał, że moje nerwy były napięte niczym struny.

House of Sand and Fog scree1n.jpg
No i co ja mam zrobić? Rzucić w nich piaskiem, aby zostawili ci dom?

Daję temu filmowi 8 gwiazdek, ponieważ to naprawdę dobrze zagrane dzieło, które wbija się w mózg i sprawia, że widz zaczyna nienawidzić niektóre postacie –  magia.

Filmowy Janusz mówi: Jeśli potrzebujecie psychologicznego thrillera, to ten obraz idealnie się nada do tego. 
Niestety jeśli liczysz na akcję, to się zawiedziesz, bo wszystko opiera się na powolnym budowaniu klimatu i nienawiści do bohaterki. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s