Welcome to Norway!

Czy ten film to propaganda, która ma za zadanie pokazać, że multi-kulti nie jest tak złe? 
Jeśli sądzisz, że tak, to się nie dogadamy.

Nim w ogóle zacznę opowiadać o tym obrazie, to najpierw muszę coś napisać.
Chodzi o to, że nienawiść kulturowa jest zwykłym rakiem, który się rozprzestrzenia na wszystkie kontynenty.
Ja wiem, że „ciapaki”, „kozojebcy” itp. nie są świeci, ale wrzucanie wszystkich do jednego worka, to jest równie inteligentne, co krzyczenie, że księża to pedofile. Niby jest w tym trochę racji, ale jest jej tak mało, że nie warto się tym zajmować, ponieważ jest to margines, a nie większość.
Tak samo jest z imigrantami – większość z nich sobie żyje spokojnie i się cieszy wolnością, a margines psuje im opinię.
Tak jest, było i będzie zawsze i w każdej narodowości, więc warto myśleć trzeźwo, a nie iść za tłumem (idiotów).

welcome-to-norway screen
Nie chcę zbierać bawełny w śniegu.

Dobra, teraz sobie już wyjaśniliśmy, że nie warto słuchać głupot, więc teraz możemy przejść do recenzji, która pokaże wam, że w Skandynawii  też powstaje dobre kino…
Kurcze, ale zasadziłem spoiler i teraz nikt nie przeczyta reszty – smuteczek.

Pewien skandynawski Janusz biznesu postanowił zarobić na imigrantach, więc zaprosił ich do swojego hotelu.
Niestety, gdy uchodźcy dotarli na miejsce, to okazało się, że hotel jest ruiną, więc nasz główny bohater musi doprowadzić to miejsce do prządku, bo inaczej nie dostanie nawet centa.

To co rzuca się pierwsze w oczy, to stereotypy, które biją widza w twarz z pięści i sprawiają, że nie można przestać się śmiać, a zarazem sprawiają, że fani multi-kulti będą błagali, aby wyłączyć ten film.
Czarnuchy, nieroby itp.  będą często wypowiadane przez głównego bohatera, więc jeśli nie lubicie jak rudy obraża imigranta, to lepiej nie odpalajcie seansu.

Welcome-To-Norway
Niech podniosą rękę ci, którzy przyjechali po socjał.

Powinienem też opowiedzieć o tym, że rodzina bohatera ma całkowicie inne zdanie na temat imigrantów, więc jego żona jest za tym, aby traktować ich jak ludzi, ale zarazem nie chce mieć nic wspólnego z nimi.
Taka postawa przypomina podejście fanów integracji, którzy krzyczą kochajmy muzułmanów, ale sami żadnego nawet nie spotkali.
Jeśli chodzi zaś o córkę, to ona jest idealny przykładem do ubogacania (he he he).
O ciemnoskórych nic nie będę mówił, ponieważ oni na początku przypominają stereotypowego „czarnucha”.
Więcej nie powiem, bo nie chcę spoilerować.

Muszę jeszcze wspomnieć o tym, że druga połowa filmu staje się prawdziwym dramatem, w którym nie uświadczymy komediowych scen, ale mimo wszystko nie mogę uznać tego za wadę, bo obraz wciąga jak diabli.

Tak wiem, że w Skandynawii stworzono wiele dobrych dzieł, więc nie krzyczcie na mnie.
Zapomniałem jeszcze wspomnieć, że nie ma nic o aktorstwie, a to dlatego, iż jest ono przeciętne, więc nie ziębi, ani nie grzeje.

PS Film obejrzałem dzięki uprzejmości kina „Przedwiośnie 3D” w Krotoszynie i cieszę się jak diabli, bo nigdy nie poznałbym tej historii, gdyby nie oni.

Witajcie w Norwegii.png
Ale bym sobie zjadł grzankę z chlebem i pomidorem.

Daję temu dziełu 8 gwiazdek, ponieważ pierwsza połowa jest genialną komedią, a druga dramatem, który może wzruszyć. 
Dla mnie jest to idealne połączenie. 

Filmowy Janusz mówi: Jeśli nie jesteś fanem milti-kulti, to nie wytrzymasz całego seansu.
Fani ubogacania też nie dadzą rady, ponieważ początek jest tak bardzo stereotypowy, że już bardziej nie mógł być.
Więc dla kogo jest ten obraz?
Dla ludzi, którzy mają „wyjebane” na imigrantów i chcą po prostu obejrzeć dobry dramat-komediowy. 

Reklamy

One thought on “Welcome to Norway!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s