Stoic

A wystarczyłoby, aby zjadł tę pastę i film by nie powstał. 

Po dłuższych przemyśleniach stwierdziłem jednak, że to co stało się na ekranie prędzej czy później i tak by się stało niezależnie, czy zjadłby tę pastę, czy nie.

Z góry uprzedzam, że jeśli jesteście wrażliwi, to to co zobaczymy na obrazie może zostać w waszej głowie na zawsze, ponieważ takiej brutalności nie ogląda się często w filmach.
Owszem, ktoś z was może powiedzieć, że „Srpski Film” jest brutalniejszym dziełem, ponieważ jest tam gwałt na niemowlaku itp. ale „Stoic” jest nakręcony na podstawie prawdziwych zdarzeń, więc uważam, że to bardziej uderza w człowieka.
Wystarczy jedna iskra i człowiek zamienia się w zwierzę.
Wiecie co jest najgorsze w tym wszystkim?
To, iż więźniowie nie byli psychopatami i trafili do aresztu za dość „lekkie” przewinienia, a po seansie…
Cóż, nie chcę za bardzo psuć wam „zabawy”, więc więcej nie powiem i jedynie was ostrzegam, że możecie nie zasnąć po tym obrazie.

Stoic screen.png
Myślę, więc jestem. 

Jest to film dokumentalizowany, a więc więźniowie opowiadają o tym co robili ofierze.
Na samym początku się dowiecie jak się to wszystko skończy (a może nie?), a w dalszej części jedynie oglądamy retrospekcje.

Skoro obraz udaje dokument, to muszę wspomnieć o tym, że akcja jest kręcona z ręki, aby jeszcze bardziej urealnić to wszystko i niestety jest to jego największą wadą.
Jednak jeśli w „Blair Witch Project” wam to nie przeszkadzało, to i tutaj nie wytrąci was to z równowagi.

Niektórzy też mogą się przyczepić do tej „bezsensownej” brutalności, ale dzięki niej widz jeszcze bardziej odczuwa ten klaustrofobiczny klimat, który wdziera się do jego głowy i sprawia, że zaczyna on odczuwać ból, który zadają kaci.

Stoic screen 1
Przegrany się rozbiera. 

Jeśli ktoś z was się zastanawia, czy aktorzy podołali rolom, to uspokoję was pisząc, że jest dobrze.
Oczywiście można się trochę przyczepić do ofiary, ale uwierzcie mi, że nie jest źle – naprawdę nie jest źle.

Na koniec napiszę wam dwie ciekawostki, które weźcie sobie do serca.
Pierwszą z nich jest to, że wersja Blu-Ray jest ocenzurowana, więc jeśli chcecie obejrzeć tę dobrą, to musicie szukać wersji dvd.
A drugą jest to, iż większość scen jest improwizowana, więc jeśli oglądaliście „Victoria„, to będziecie się czuli jak w domu – patologicznym domu, w którym brutalność jest potrzebna, aby widz nigdy nie zapomniał tego dzieła.

stoic-the-four
Zgadnij, który musi zjeść pastę. 

Film otrzymuje ode mnie 8 gwiazdek, ponieważ ciężko znaleźć obraz, w którym brutalność jest równie bezsensowna, a zarazem potrzebna, aby to wszystko urealnić. 

Filmowy Janusz mówi: Jeśli lubicie ciężkie – naprawdę ciężki kino, to dzieło jest dla was. 
Jednak jeśli nie przepadacie za gnębieniem w filmach, to polecam wam odpuścić seans, ponieważ inaczej nie będziecie mogli zasnąć w nocy. 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s