Guardians of the Galaxy Vol. 2

Ten film to hołd złożony kulturze kiczu lat 80/90.
Podzielę tę recenzję na dwie części. Jedna jest dla osób, która kocha tamte lata – nawet jak w nich nie żyła i zna je tylko z opowieści, a druga jest dla tych, którzy już rzygają tamtymi latami.

Dla tych pierwszych recenzja będzie naprawdę krótka, więc od razu będziecie mogli iść do kina, aby zachwycać się tym dziełem, a po seansie możecie iść do ubikacji, aby sobie zwalić konia odtwarzając w głowie sceny z filmu.

Kicz, nawiązania do wielu dzieł, muzyka oraz efekty komputerowe sprawiają, że nie oderwiecie wzroku od ekranu.
Dorzućmy jeszcze do tego głównego złego, który bawi się swoją rolą i macie powód, aby po seansie dać temu obrazowi 8 gwiazdek na 10.

guardians-of-the-galaxy-vol-2-hi-res-screenshots-3
Masz brzydszą gębę ode mnie.

Dobra, teraz przejdźmy do grupy, z którą ja się utożsamiam, ponieważ już rzygam nawiązaniami do tamtych lat.
Nie zrozumcie mnie źle, ponieważ uwielbiam kicz w takich dziełach jak „One-Eyed Monster„, „Nude Nuns with Big Guns„, „The Final Girls” lub „Zombeavers„,
ale już mam dość tych nawiązywania do lat 80/90 , ponieważ za dużo tego się namnożyło.
Oczywiście jeśli komuś to nie przeszkadza, to będzie się świetnie bawił, ale cała reszta będzie chciała zrobić Seppuku.

Jeśli ludzie biorą na poważnie filmy, które były żartem, to ja wezmę na poważnie omawiany tytuł i ot tak wymienię kilka rzeczy, które mi nie przypadły do gustu.

Wkurzał mnie główny zły, ponieważ był tak bardzo płaski i przerysowany, że aż mi się chciało wymiotować na jego widok.
Do tego dorzućmy wszechobecny kicz, który pojawiał się na każdym kroku i jeszcze trochę, a wyskoczy on z lodówki.
Co by tu jeszcze wrzucić – co powiecie na to, że wiele scen wrzucono niepotrzebnie i można by skrócić ten film o jakieś 15 minut? Może być?.
Jeszcze ten wkurzający Drax, który swoim śmiechem drażnił, niż śmieszył.

null
Muszę zastrzelić wszystkich krytykujących ten film.

Mógłbym tak jeszcze pisać i pisać, ale nie mam zamiaru tego robić, bo staram się używać jak najmniej słów, aby nie przedłużać tekstu – niczym twórcy film.

Na pochwałę oczywiście zasługuje muzyka oraz efekty specjalne, ale rozpisywanie się na ten temat to byłoby jak pisanie, że woda jest mokra albo, że masło jest maślane.
Te rzeczy są tak oczywiste, że nie warto o tym pisać.
Z takich mniej oczywistych rzeczy mogę wspomnieć o Yondu, którego postać była na tyle złożona, że aż ukradł ten film – wraz z bobrem, znaczy Rocketem.

Cholera, całkowicie zapomniałem o fabule.
Ogólnie chodzi o to, że nasz protagonista ucieka przed przed pewną rasą, którą okradł szop, a do tego dowiedział się, że jego ojciec jest bogiem.

Film obejrzałem w kinie „Przedwiośnie 3D” w Krotoszynie.

95+Screenshots+From+the+Latest+GUARDIANS+OF+THE+GALAXY+VOL.jpg
Jestem twoim ojcem.

Tak więc jeśli kochacie lata 80/90, to musicie obejrzeć ten obraz, bo zakochacie się w nim i dacie mu 8/9 gwiazdek. 
Ja jednak nie należę do tej grupy i dałem temu dziełu 6 gwiazdeczek. 

Filmowy Janusz mówi: Jeśli szukacie lekkiego i przyjemnego blockbustera, to warto wybrać się na seans i to nawet wtedy, gdy macie dość tamtych lat, a to wszystko dlatego, iż ilość akcji rekompensuje ten wszechobecny kicz.

 

Reklamy

One thought on “Guardians of the Galaxy Vol. 2

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s